zrobiłam sobie ostatnio porządek w życiu.
znalazłam tę historię i przeżyłam deja vu.
znalazłam tę historię i przeżyłam deja vu.
Patrząc na zdjęcia czuła, jak łzy zbierają się jej pod powiekami. Ze złością potrząsnęła głową. Nie miała ochoty na rozczulanie się nad sobą, kiedy już podjęła decyzję.
Irytowały ją uśmiechnięte twarze, które zdawały się z niej szydzić. Teraz zastanawiała się ile w tym było szczerości.
Zgrzyt. Trzask. Kolejne podarte. Z każdym następnym było coraz łatwiej. Smutek schodził na dalszy plan, zostawiając tylko rozżalenie i złość. Siedząc na ziemi, zaczęła pisać.
Best friend forever?
NOT NOW.
Best friend forever?
NOT NOW.
#
Gdybym mogła rzucić w twarz, wszystkie te igły, które były we mnie celowane przez ostatni czas, teraz ta druga twarz przypominałaby igelnik. Szczerze mówiąc, chciałabym to zobaczyć. Jestem człowiekiem i robię błędy. Ale potrafię się do nich przyznać. Podobnie mam, kiedy coś mnie drażni. Długo nosiłam to w sobie. Dziś chcę zakończyć tę farsę. Farsę, która miała wyglądać inaczej.
Gdybym mogła rzucić w twarz, wszystkie te igły, które były we mnie celowane przez ostatni czas, teraz ta druga twarz przypominałaby igelnik. Szczerze mówiąc, chciałabym to zobaczyć. Jestem człowiekiem i robię błędy. Ale potrafię się do nich przyznać. Podobnie mam, kiedy coś mnie drażni. Długo nosiłam to w sobie. Dziś chcę zakończyć tę farsę. Farsę, która miała wyglądać inaczej.
Nienawidzę fałszu. Nie znoszę mściwości. Teraz widzę uosobienie wszystkiego, na co mam alergię. Niestety jedyną drogą odczulenia jest odwyk. Permanentny.
Nie powiem, że nie będę tęsknić.
Nie powiem, że nie jest mi przykro.
Nie powiem, że będzie mi łatwo.
Ale mam dość.
Nie powiem, że nie jest mi przykro.
Nie powiem, że będzie mi łatwo.
Ale mam dość.
Dość tego, że jestem popychadłem. Dość traktowania mnie jak ścierwo. Ile czasu można pokutować za kilka błędów? Tym bardziej, że nie widzę u ciebie ani aureoli, ani anielskich skrzydeł. Zrobiłam dla ciebie tyle, ile mogłam. Kłóciłam się o ciebie z większością bliskich mi osób. Potrafiłam odwołać wszystko, byle tylko przy tobie być.
A kiedy zepsułam ostatnio, stawałam na rzęsach, żeby ci to wynagrodzić. Bo każdy jest człowiekiem i ma prawo się pomylić.
A teraz traktujesz mnie, jak obcą.
Teraz próbujesz zasiać zamęt między mną, a innymi.
Chcesz, żebym latała za tobą pomimo wszystko.
Podobno zostało wybaczone?
Więc za co ta wendeta?
A kiedy zepsułam ostatnio, stawałam na rzęsach, żeby ci to wynagrodzić. Bo każdy jest człowiekiem i ma prawo się pomylić.
A teraz traktujesz mnie, jak obcą.
Teraz próbujesz zasiać zamęt między mną, a innymi.
Chcesz, żebym latała za tobą pomimo wszystko.
Podobno zostało wybaczone?
Więc za co ta wendeta?
Nie będę już mówiła 'przepraszam'.
Nie będę się kajać, za coś, co się przeterminowało.
Nie będę się płaszczyć ponieważ masz takie widzimisię.
Nie będę się spowiadała, z tego , co ciebie nie dotyczy.
Nie będę się kajać, za coś, co się przeterminowało.
Nie będę się płaszczyć ponieważ masz takie widzimisię.
Nie będę się spowiadała, z tego , co ciebie nie dotyczy.
I chciałam ci jeszcze powiedzieć, że nie zatrujesz mi życia. Przestałam być miękką dziewczynką, którą urobisz sobie każdym fochem.
A miało być, forever.
A miało być dorośle.
Tyle razy słyszałam, że jestem dziecinna.
A patrząc na ciebie widzę rozwydrzone dziecko, które znajomych traktuje jak lalki i próbuje ustawiać je w swoim domku.
Nie sprawisz już, że poczuję się gorsza.
Nie uda ci się sprawić, że będę miała łzy w oczach.
Możesz siać swoje intrygi.
Możesz próbować mnie wykluczać.
Nie będę płakać.
Bo już wcześniej spisałam cię na straty.
Możesz siać swoje intrygi.
Możesz próbować mnie wykluczać.
Nie będę płakać.
Bo już wcześniej spisałam cię na straty.
Kocham cię. Całym sercem. Ale przestałam cię lubić.
#
Zamrugała oczami. Były suche.
Odetchnęła i poczuła, że ma lekkie płuca.
Zamknęła zeszyt.
A z nim całą historię.
Przestała czuć się jak intruz, włączając tryb ignoruj.
Odetchnęła i poczuła, że ma lekkie płuca.
Zamknęła zeszyt.
A z nim całą historię.
Przestała czuć się jak intruz, włączając tryb ignoruj.
Ci, którzy traktują nas jak śmieci, nie są nas warci.
Ci, którzy nas nie doceniają, nie są nas warci.
Ci, którzy oczekują od nas wszystkiego, nie dając nic od siebie, nie są nas warci.
Po czym poznać przyjaciela?
Jak poznasz odpowiedź na to pytanie to stanę pierwsza w kolejce żeby ją poznać. Serio.
OdpowiedzUsuńNikt nie zasługuje na takie traktowanie, tym bardziej od osoby która rzekomo jest twoim przyjacielem... A jeśli ma zamiar wracać do sprawy która została wyjaśniona i wybaczona, to niech od razu przestanie się bawić w dobroduszność i wprost powie o co chodzi... Tyle z mojej strony a resztę już sama wiesz ;) :*
OdpowiedzUsuńCzytam i czytam i myślę "jak ja to rozumiem". Fakt, że ja miałam inne okoliczności z tego co rozumiem, ale też miało być FF a wyszło jak wyszło :( Chujowe uczucie zostać tak potraktowanym przez kogoś komu oddało się część siebie, oj bardzo chujowe.
OdpowiedzUsuńA na to pytanie chyba nie ma odpowiedzi. Po prostu go masz i jesteście ze sobą na wieki...
Na siłę szukając zrozumienia znajdziesz własną winę.... kiedyś na pewno i w końcu w tej "Kuchni" zrobi się dobrze .... Nie myl perwersji z inwokacją Kochana. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuń